Morskie wysypiska śmieci

Dzikie wysypiska śmieci na powierzchni Ziemi są olbrzymim problemem, jednak ich wodne odpowiedniki potrafią istnieć o wiele dłużej. Na lądzie światło słoneczne przyczynia się do rozkładu tworzyw sztucznych natomiast nie dociera ono w głębiny morskich przestrzeni zanieczyszczonych przez plastik, papier czy odpady naturalne. W wodzie torebka foliowa może rozkładać się przez 20 lat, pielucha potrzebuje do tego celu aż 450 lat, a żyłka wędkarka będzie się rozkładać, bagatela, „jedyne” 600 lat. Do rozkładu morskich śmieci przyczyniają się prądy morskie, które rozdrabniają plastik, który z kolei jest spożywany przez mieszkańców mórz i oceanów. Łatwo się domyślić, że następnie te same ryby lądują na naszych stołach.

Freeganizm – jedzenie ze śmietnika

Ten ruch polegający na maksymalnym oszczędzaniu jedzenia powstał w USA jako antykonsumpcyjny styl życia, polegający na znacznym ograniczaniu udziału w konwencjonalnej ekonomii – freeganie poszukują jedzenia wcześniej wyrzuconego do śmieci, a także starają się o niewykorzystany nadmiar spożywczy z restauracji czy hipermarketów. Przedstawiciele tej ideologii szukają pożywienia w śmietnikach nie z biedy, ale dla zasad, twierdząc, że ludzkość marnuje ogromne ilości jedzenia, które może być ponownie wykorzystane. Według danych światowej organizacji do spraw wyżywienia i rolnictwa przeciętny Europejczyk wyrzuca około 25% zawartości swojej lodówki – zaskakiwać może fakt, że aż dwie trzecie wyrzuconej żywności nadaje się do spożycia.

Temperatura wód Bałtyku odpowiedzialna za groźne choroby?

Naukowcy sugerują, że spowodowane przez człowieka zmiany klimatyczne, a co za tym idzie podwyższenie temperatury wód Bałtyku wpływa na rozprzestrzanianie się chorób, od cholery po nieżyt żołądka. Bakterie, które się uwalniają powodują wzrost zachorowań w krajach nadbałtyckich o nawet 200% przy jednostopniowej zmianie temperatury morza. Uczeni skupili się właśnie na Bałtyku, ponieważ ociepla się on niezwykle szybko – ?O ile nam wiadomo, to najszybciej ocieplający się ekosystem morski na świecie? dodają. W ciepłych i małozasolonych akwenach bakterie rozmnażają się najszybciej – wraz ze wzrostem temperatury wzrasta ilość opadów, które skutecznie zmiejszają wpółczynnik zasolenia Bałtyku.

Lasy mgliste są zagrożone

Jak wiemy z lekcji przyrody, drzewa pobierają wodę za pomocą systemu korzeniowego. Lasy mgliste, czyli lasy położone w międzyzwrotnikowych strefach górskich, gdzie przez cały czas utrzymują się mgły i chmury, czerpią wodę nie tylko za pomocą korzeni, ale także dzięki liściom, które pobierają wodę zawartą w mgłach. Naukowcy prognozują, że za sprawą zmian klimatycznych mgły będą powoli zanikać, co może mieć katastrofalny skutek dla lasów mglistych. Te rośliny, które obecnie pobierają większość wody za pomocą liści mogą być bardziej wrażliwe na zmniejszanie się pokrywy chmur, co jednocześnie pozwala sądzić, że będą one wymierać.

Futro naturalne ? luksus za jaką cenę?

Nie ma wątpliwości, że hodowla zwierząt na futra wiąże się z ogromnym cierpieniem zwierząt, które stłoczone w ciasnych klatkach, żyją w skrajnie nienaturalnym środowisku. Pozbawione możliwości ruchu, często wykazują nienaturalne zachowania takie jak gryzienie własnego ciała czy zjadanie młodych. Nie wszyscy ludzie kupujący futra zdają sobie sprawę, ile tak naprawdę zwierząt poświęciło swoje życie by stworzono ich luksusowe okrycie. Okazuje się, że aby uszyć jedno futro przeciętnej wielkości zabija się 27 szopów, 40 soboli, 150 gronostai, 11 rysi, 18 lisów, 55 dzikich norek, 100 szynszyli lub 100 wiewiórek. Z tego jak i z wielu innych powodów w niektórych krajach takich jak: Austria, Chorwacja, Wielka Brytania, hodowla zwierząt na futra jest prawnie zakazana. W wielu innych państwach wprowadzono obostrzenia dotyczące wymaganych warunków utrzymania zwierząt tak, że fermy okazały się być nieopłacalne. Ze względu na marne respektowanie i egzekwowanie Ustawy o ochronie zwierząt, wielu inwestorów zagranicznych przenosi i rozwija swój interes w Polsce.

Strona 1 z 212