Zaćmienie Słońca jest równie częste co zaćmienie Księżyca

Z pozoru wydawać by się mogło, że zaćmienie Słońca występuje nierównomiernie rzadziej niż zaćmienie Księżyca, jednak jest to nieprawda – obydwa zaćmienia występują mniej więcej z taką samą częstotliwością, czyli około 2 razy rocznie. Faktem, który prowadzi do błędnych interpretacji jest natomiast obszar, z którego można obserwować zaćmienia tych dwóch największych ciał niebieskich widocznych na naszym niebie. Kiedy występuje zaćmienie Słońca, Księżyc rzuca na Ziemię cień o szerokości 480 km, taki więc obszar jest objęty możliwością obserwacji zaćmienia, natomiast w przypadku zaćmienia Księżyca cień rzuca sama Ziemia, tak więc jest ono widoczne wszędzie tam, gdzie Księżyc widnieje akurat nad horyzontem, a więc na połowie naszego globu.

Saturn mógłby unosić się na wodzie

Saturn to prawdziwy fenomen wśród planet. Ten gazowy gigant posiadający największe i najbardziej spektakularne pierścienie w Układzie Słonecznym zaskakuje jeszcze jedną cechą – jest mianowicie tak lekki, że mógłby unosić się na wodzie w odpowiednio wielkim oceanie wody. Średnia gęstość ten planety to 0,69 g/cm sześcienny, a więc jest lżejszy od wody. W porównaniu gęstość Ziemi to około 5,5 g/cm sześcienny a Jowisza 1,33 g/cm sześcienny. Saturn jest tak lekki, że uniósłby się na wodzie pomimo swojego litego jądra, które wielkością dorównuje Ziemi ale jest od niego trzy razy cięższe.

Nad Ziemią wkrótce zaświecą dwa słońca

Nie zdarzy się to może w ciągu najbliższych kilku lat, jednak naukowcy przewidują, że już za 100 lat możliwe będzie obserwowanie dwóch słońc na ziemskim niebie. Betelgeza – jedna z największych gwiazd w Drodze Mlecznej jest obecnie czerwonym nadolbrzymem w fazie tuż przed eksplozją. Jej promień jest w tej chwili 650 razy większy niż Słońce, dodatkowo gwałtownie traci masę, co każe nam przypuszczać, że jej żywot dobiega końca. Kiedy wybuchnie na Ziemi będzie można widzieć dwa słońca a przez całe tygodnie noce będą tak jasne jak dni.

Różnica między czarnymi dziurami.

Powszechnie wiadomo, że czarne dziury dzielą się na 2 typy: Super Masywna Czarna Dziura i zwykła Czarna Dziura. Co ciekawe, inaczej potoczyłby się nasz los, gdybyśmy wpadli w Czarną Dziurę, a inaczej niż w Super Masywną Czarną Dziurę. Naukowcy mówią, że po wleceniu do małej CD (Czarnej Dziury) zostalibyśmy na początku wydłużeni, a następnie rozerwani na cząsteczki. Gdybyśmy wpadli do SMCD (Super Masywnej Czarnej Dziury) to byśmy… spłonęli. A to dlatego, gdyż w SMCD nie ma tak silnych sił pływowych, ponieważ jest ona zdecydowanie większa od zwykłej CD. Dlatego też wpadając do SMCD nie zostalibyśmy rozerwani na cząsteczki. Bardzo blisko SMCD występuje bardzo wysoka temperatura, spowodowana tym, że wsysa do swojego środka dużo pyłu kosmicznego, w skutek czego jest tam bardzo duże tarcie. Temperatura jest na tyle wysoka, że powstaje tam nowy stan skupienia: plazma. Wpadając do SMCD, nawet nie dotarlibyśmy do jej krawędzi, ponieważ spłonęlibyśmy w utworzonej przez nią plazmie.

Za 2 miliardy lat zderzymy się z galaktyką Andromedy

Droga Mleczna oraz galaktyka Andromedy są największymi galaktykami w Grupie Lokalnej. Od dawna wiadomo, że obydwa zbiory ciał niebieskich sukcesywnie zbliżają się do siebie – astronomowie obliczyli, że przy obecnej prędkości zbliżania się tych obiektów do siebie, czyli 120 km/s, do zderzenia dojdzie za 2 miliardy lat. Istnieje co prawda możliwość  że galaktyki miną się ze sobą, jednak i w takim wypadku do zderzenia dojdzie prędzej czy później za sprawą wzajemnego przyciągania. Andromeda oraz Droga Mleczna połączą się w jedną wielką galaktykę – niektóre gwiazdy macierzyste zostaną wyrzucone w przestrzeń międzygwiezdną  powstaną nowe układy, jednak dla ?starych? światów takie zderzenie skutkować będzie katastrofalnymi zaburzeniami prowadzącymi do zagłady ewentualnych istot zamieszkujących planety w czasie zderzenia.

Strona 5 z 15« Pierwsza...34567...10...Ostatnia »